13 lat temu byłem tam gdzie Ty jesteś teraz. Chroniczne zmęczenie, spadek sprawności, mgła poznawcza. Testosteron 300 ng/dl - w normie dla mojego wieku. Problem z przysadką, diagnoza: nic nie da się zrobić. Tylko że nie miałem zamiaru tego akceptować.
Zacząłem kopać głębiej: endokrynologia, biochemia, receptory androgenowe, metabolomika. Odkryłem że poziom testosteronu to jedna z warstw obrazu, nie jego całość. Reszta to konwersja, wrażliwość receptorowa i środowisko systemowe. Tak powstała metoda FOA.
Dziś analizuję całą architekturę problemu. Specjalizuję się w przypadkach w których standardowa diagnostyka nie daje odpowiedzi. Właśnie te przypadki najlepiej pokazują gdzie leży rzeczywista wartość analizy funkcjonalnej.